W gminie Derhacz, zespół ratownictwa medycznego został zaatakowany dronem
W gminie Derhacz, w obwodzie Charków, zespół ratownictwa medycznego został zaatakowany przez bezzałogowy statek powietrzny podczas podróży do wsi Bezruki. Pomimo uszkodzenia przedniej szyby, ratownicy kontynuowali pracę i zabrali pacjenta z nagłym zaburzeniem krążenia mózgowego do szpitala.
W gminie Derhacz, w obwodzie Charków, 1 listopada, zespół ratownictwa medycznego został zaatakowany przez bezzałogowy statek powietrzny.
Ratownicy przyjechali na wezwanie do wsi Bezruki. Według informacji z regionalnego centrum ratownictwa medycznego i ratownictwa, dzięki działaniu środków radiowych, wybuch nastąpił w odległości od samochodu, jednak uszkodzono przednią szybę.
W skład zespołu wchodzili paramedyk Oleksij Czerniakow i ratownik medyczny Włodymyr Micyj. W regionalnym centrum zaznaczono, że ratownicy, pomimo niebezpiecznej sytuacji, kontynuowali pracę, zbadali pacjenta, postawili diagnozę – nagłe zaburzenie krążenia mózgowego – i zabrali go do szpitala.